Magazyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Magazyn

Pisanie  Gość on 6/11/2013, 15:47

Jedno z większych pomieszczeń w całej Stajni, niemal całe zajęte przez rzędy sięgających sufitu szaf. Wszystkie półki zastawione są pudłami, w których można znaleźć niemalże wszystkie przedmioty, potrzebne do prawidłowego funkcjonowania tego budynku. Nie brak zatem i ubrań, i broni, i leków, i narzędzi - a to tylko niektóre z przechowywanych tutaj rzeczy. Osoby, które nie są oswojone z tym miejscem, mogą się błyskawicznie zgubić, lecz te kuce, które tu pracują, nie mają problemu z kłusowaniem między ścianami szaf. Ogólnie pomieszczenie jest raczej ciemne i mało przyjazne, lecz przy wejściu magazynierzy utworzyli mały kącik odpoczynkowy - ot, lampa stojąca, parę krzeseł i stolik, na którym leżą karty do gry, kilka sfatygowanych książek oraz popielniczka. Na ścianach powieszono plany pomieszczenia, a jeden z regałów przeznaczono na grube księgi, w których zapisano, co tu jest, a czego nie ma... Na razie na prowadzeniu jest ta pierwsza kategoria, ale kto wie, co los przyniesie, a co odbierze?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Gość on 6/11/2013, 16:00

Stukot kopyt na korytarzu, po czym odgłos otwieranych drzwi i przywitanie rzucone w przestrzeń, niezależnie, czy w magazynie ktoś jest, czy nikogo nie ma - oto oznaka, że swą obecnością pomieszczenie zaszczyciła Silence Science. Takie zachowanie było dla klaczy wręcz obowiązkiem, który należy sumiennie wypełniać... Lecz od każdej reguły są czasem wyjątki, a i Silence miewała takie dni, iż otwierała drzwi nie magią, a kopnięciem przednim kopytem, a półki bądź inne kuce witała ciszą, skinięciem głową czy fałszywym uśmiechem.
To był jeden z takich dni. Klacz jednorożca weszła do pokoju, trzymając w magii palący się papieros, i westchnęła cicho. Nie powinna palić... zresztą i tak fajki jej się kończyły. Dopaliwszy i wrzuciwszy peta do popielniczki, wyjęła jedną z ksiąg. Zapaliła lampę, przeniosła tam spis i zaczęła studiować go przy słabym świetle. Pamiętała, że coś się nie zgadzało... Teraz tylko trzeba dojść, co.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 6/11/2013, 18:14

Same problemy.
Cały czas, od początku, odkąd zamknęli drzwi, problemy towarzyszyły im nieprzerwanie, niezmiennie, uczepiając się jak rzep psiego ogona. Ale co mogli z tym zrobić? Trzeba brnąć do przodu. Nie mieli innego wyboru.
Fall Weiss miał aktualnie dwa dość spore problemy, reszta została zepchnięta na dalszy plan. Wszystko po kolei. Pierwsza kwestia wymagała natychmiastowego rozwiązania, druga nie była aż tak nagląca. Przy czym ta pierwsza rodziła kolejne problemy, przez co nie mogła być załatwiona już, teraz, od ręki.
No, bo skąd, do jasnej cholery, miał wytrzasnąć kucyka odpowiedniego na zarządcę stajni? Poprzedni po prostu zniknął. Szukali go po całym kompleksie, ale od początku było wiadome, że to na marne. A szkoda, nieźle sobie radził. Nawet lepiej, niż nieźle. Znalezienie zastępcy wymagało chwili na zastanowienie, jakiegoś zebrania, przegłosowania sprawy.
Nieważne, teraz to drugie.
Od jakiegoś czasu dało się zauważyć, że rzeczy giną ze stajennego magazynu. I to był problem, którym można zająć się od zaraz. Zabawa w detektywa, najpierw przesłuchać porozmawiać ze świadkami/podejrzanymi.
Fall otworzył drzwi prowadzące do magazynu. Jego oczom ukazało się duże pomieszczenie, przez ułożenie skrzyń przywodzące na myśl labirynt. Potem zauważył zieloną klacz, która pracowała w tym miejscu. Rzecz jasna, znał ją z widzenia, jak większość kucyków tutaj, i chyba nawet kojarzył jej imię.
- Ekhm... Przepraszam - rzucił w jej stronę, wpatrując się w jednorożca spokojnymi, niebieskimi tęczówkami.
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Gość on 6/11/2013, 19:21

Po parunastu minutach, zajrzeniu do parunastu ksiąg oraz sprawdzeniu sporej ilości półek Silence wiedziała, co się nie zgadzało. Problem w tym, że nie była to jedna rzecz, a kilka. Dziwne. Klacz jeszcze raz przeczytała listę i zmrużyła oczy. Przecież pamiętam, że niedawno tam to kładłam... Więc co u Celestii się dzieje? Ktoś to kradnie? Tak, to najprawdopodobniejsza opcja... Przecież to Silence, dokładna aż do bólu Silence Science zajmowała się magazynem, więc szanse, ażeby coś po prostu zostało zgubione, są bardzo niskie.
Klacz znalazła skrawek papieru oraz pióro i zaczęła notować, co zginęło. Spójrzmy... Łuk i komplet strzał, trzy paczki sucharów oraz trochę liny... Nie, widziała braki innych rzeczy. Oczywiście, że inni magazynierzy mogli wziąć coś dla siebie lub wydać o jedną rzecz za dużo, lecz lepiej mieć to na liście. Silence, odłożywszy rzeczy, obróciła się, gotowa pobiec z listą między półki, gdy zauważyła stojącego w wejściu białego pegaza, spoglądającego na nią. Jak on się zwał... Ach, tak. Fall Weiss. Dość niecodzienne imię, na dodatek jego posiadacz był nikim innym, jak kapitanem straży w Stajni! Nic zatem dziwnego, że nawet Silence, mająca więcej pamięci do książek niż kucyków, kojarzyła go z imienia.
Zebrawszy myśli, Silence obróciła się do pegaza i skinęła głową:
- Dzień dobry. W czym pomóc?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 7/11/2013, 20:26

Na tyle, na ile znał pracowników magazynu, wiedział, że są to kucyki sumienne, odpowiedzialne i dbające o swoją pracę. Tutaj nie można było zatrudnić pierwszego lepszego kandydata - wtedy wszystko by poznikało, pogubiło się, czy, jakby to powiedzieli winowajcy, zostało wessane przez czarną dziurę. Tak, Fall był całkowicie pewien, że i ta klacz dobrze wykonywała swoją robotę.
Ale jednak coś ginęło.
Także skinął jej głową. Kultura przede wszystkim.
- Kapitan Fall Weiss, dowódca ochrony kompleksu - nie lubił się przedstawiać, bardzo nie lubił. Różnie było to odbierane przez innych - niektórzy uznawali to za dziwne, inni za wywyższające, jeszcze innym to nie przeszkadzało. Pegaz nie miał jednak większego wyboru, tak wyglądały procedury spraw służbowych, szczególnie, jeśli z danym kucykiem rozmawiał po raz pierwszy. - Przepraszam za najście. Panna Silence Science, nie mylę się?
Był przekonany, że nie. Ach, te przeklęte procedury.
- Jeden z pani współpracowników doniósł mi jakiś czas temu, że z magazynu giną różne przedmioty. Na jego prośbę nie ujawnię danych personalnych. Chciałbym porozmawiać na ten temat. Może pani zauważyła coś dziwnego? To dość poważna sprawa. Jeśli rzeczy zostały zgubione, jesteśmy w stanie to przetrwać, ale w przypadku kradzieży... Sama pani wie - skrzywił się nieznacznie. W zamkniętej społeczności złodziej nie mógł być tolerowany. Mimo oficjalnego tonu, Weiss mówił też uprzejmie. Silence była klaczą, a on zawsze je szanował, niezależnie od sytuacji, w których rozmawiali.
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Gość on 17/11/2013, 13:58

Pamięć jej nie zawiodła - faktycznie, klacz miała do czynienia z jednym z ważniejszych kucyków w Stajni. Ha, w końcu sklerotyk nie może pracować w miejscu, gdzie można łatwo się zgubić, zarówno w spisach przechowywanych tu przedmiotów, jak i w wypełniających to pomieszczenie korytarzykach... Lecz nie czas teraz na samozachwyt, czas zająć się sprawą, z jaką Fall przyszedł. Swoją drogą, sprawa musi być poważna, skoro sam dowódca tutaj przyszedł.
- Nie, nie myli się pan... I nic się nie stało, od tego tu jestem - powiedziała Silence z bladym cieniem uśmiechu, po czym zaraz spoważniała - Owszem, dziś zauważyłam pewne braki. Właśnie sporządzam listę rzeczy, które zaginęły... Na razie są tylko trzy pozycje, lecz prawdopodobnie jest ich więcej. Proszę spojrzeć - przelewitowała pergamin w stronę pegaza. - Jeśli to kradzież... cóż, złodziej miałby dziwny gust. Znajdują się w tym miejscu rzeczy bardziej wartościowe, a on wziął akurat mniej cenne... - Zresztą, co klacz może wiedzieć o upodobaniach złodziei? Dla niej liczył się sam fakt zaginięcia - a to rzecz niedopuszczalna. Możliwe, że po prostu któryś z innych pracowników magazynu położył te przedmioty w złym miejscu, lecz samo prawdopodobieństwo kradzieży niespecjalnie Silence radowało.
//Przepraszam, że tak długo to-to pisałam, brak weny = zło. ;_;

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 24/11/2013, 23:18

Fall posłał klaczy subtelny uśmiech. Nie lubił, gdy jemu przeszkadzano, więc sam starał się nie zawracać innym głowy, gdy pracowali. Cieszył się więc, że Silence stwierdziła, iż "nic się nie stało".
Uśmiech zniknął, ponownie zastąpiony powagą, gdy przed jego oczami zaczęła wesoło lewitować lista. Doprawdy, zaginione rzeczy były dziwne, jak na kradzież... O ile to była kradzież, rzecz jasna.
- Tak... Racja... - jeszcze raz przeleciał wzrokiem po liście, zastanawiając się, co teraz powinien zrobić.
- Cóż, aktualnie chyba niewiele możemy uczynić w tej sprawie. Byłbym wdzięczny, gdyby pani poinformowała mnie, jeśli zginą kolejne rzeczy - urwał na chwilę. To, co powinien teraz powiedzieć raczej nie należało do informacji najprzyjemniejszych. - Oczywiście, sama pani rozumie, że lepiej dla pani i pani współpracowników będzie, jeśli nic już się nie zawieruszy... Znalezienie zarówno zastępcy na czyjeś miejsce, jak i pracy tutaj, jest... Problematyczne.
Dał Silence Science dość jasną aluzję do tego, co ją czeka, jeśli coś jeszcze zniknie, prawda?

Przepraszam. Tak bardzo Cię przepraszam. ;-; I za jakość tego czegoś, i za czas...
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Kulrich von Jungingen on 4/1/2014, 21:57

Kulrich ist die Mikrus, więc cichaczem haben do der Magazyn gewejśćt, znalazłszy der Pręt. On haben długo geszukaćt SS. Der SS! Der Schutzstaffel! Die Zdrajcy bei der Naröd bei der Święte Cesarstwo Rzymskie!

Ktoś haben mu gemöwićt, że die SS w der Magazyn pracuje właśnie. No i w tym der Labirynt die SS war! Znaleziona! Der Zaciesz, jak to möwi dzisiejsza die Młodzież.

Der pręt znalazł w der Śmietnik. Dla die Kuc za mały, ale dla die Mistrz Krzyżacki pasowało wie ein Ulał. Mögł rozpocząć pierwszą od der Tannenberg der Bitwa.

On zaczął schneller laufen, więc die Nazistka zauważyła ihn. To ten zaczął laufen schneller und schneller i krzyczeć:

— DIE ZDRAJCY! DIE MORDERCY! DER SCHUTZSTAFFEL!

O der II Wojna Equestriańska i jej przelotnym der Przebieg dowiedział się od kogoś na der Ulica. Oby to była der Prawda.

— DIE ZDRAJCY! DIE MORDERCY! DER SCHUTZSTAFFEL! — er powtörzył.

W pewnej der Chwila wyskoczył z tym der Pręt w der Göra, zrobił der Zamach w der Powietrze (aber taki terrorystyczny auch) i on haben der Głowa die Nazistka SCHLAG. Wie ein die Assassin, aber trudno. Der Otwarta Walka byłaby zbyt wielkim der Tchörzostwo. Der Krew war wszędzie, sogar na der Mistrz Krzyżacki, was ist codzienne nicht.

Der Ogier stojący obok był w der Szok. Trudno, der Wojna ist der Wojna. Alles ist erlaubt, jak to die Assassine sprechen-sprechen.

— Das ist was wir machen für die Zdrajcy bei der Naröd Rzymski — on haben do tego der Ogier sprechen-sprechen.



Ostatnio zmieniony przez Kulrich von Jungingen dnia 5/1/2014, 22:53, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kulrich von Jungingen
Admin/Grafik

Liczba postów : 10
Join date : 23/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 5/1/2014, 22:36

No tego to się nikt nie spodziewał.
Chwilę po tym, jak Fall skończył mówić, pojawił się królik. Ale to nie był zwykły królik. To taki królik z bonusem, który stanowił tytuł mistrza krzyżackiego. Albo raczej urojenia, że się tym mistrzem jest, a życie dalej toczy się jak w średniowieczu. Do tej pory to było nawet śmieszne, chociaż Kulrich lekko kaleczył niemiecki. I teraz... Cóż.
Pegaz stał jak wryty, starając się zebrać szczękę z podłogi. Czy on naprawdę właśnie to zrobił? Patrzył na ciało Silence Science, z którą przecież jeszcze przed minutą rozmawiał. Był w szoku. Wielkim szoku. Nie, nie chodziło o śmierć czy krew - Weiss widział tego w życiu więcej, niż inne kucyki, więc masakra nie była źródłem problemu. Tu bardziej chodziło o to, jak wszystko się szybko wydarzyło...
A teraz będzie się obwiniał, że nie zdążył zareagować. Brawo, Herr Meister.
W ogóle, o co mu szło z tym Schutzstaffel? Jeszcze bardziej mu się czasy mieszają? Biedna Science, nie poszczęściło jej się przez głupie inicjały.
Odetchnął głęboko. Ogarnął się dość szybko, bo to nie było nic specjalnie nowego... Podszedł bliżej ciała i obejrzał je. Tak, na pewno była martwa.
- Scheiße - mruknął, krzywiąc się. Spojrzał na sprawcę całego zajścia. - Cholerny królik. Zostaw ten pręt, to nie wojna. Trzeba się było łapać za broń, jak był na to czas. Ona nawet nie należała do tego narodu, więc jak mogła być zdrajcą?!
Zacisnął zęby. I co on miał teraz zrobić? Co z ciałem? Jak wytłumaczy to innym mieszkańcom Stajni? "Zombie królik zamordował ją prętem" nie brzmi zbyt wiarygodnie. A Kulrich? Za to powinni go wypieprzyć, przecież żył wśród nich psychopata. Niebezpieczny psychopata. Niestety, to oznacza otwarcie wrót.
...czy da się zabić zombie królika, czy nie, bo on teoretycznie już jest martwy?
- Samżeś zdrajca i morderca, wcale nie lepszy od Schutzstaffel. Popatrz, co zrobiłeś!
Zmrużył oczy.
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Kulrich von Jungingen on 6/1/2014, 13:23

On haben na der Ciało bei die SS gespojrzećt i potem haben geśmiechnąćt. Das ist sehr zabawnisch. Die Antyteisten bei die Chory Na Łeb Führer sein wreszcie wykończonisch. A ta der Mina bei die SS — cenne nicht. Der Pręt on haben wciąż getrzymaćt, na der Wypadek bycia zaatakowanisch przez die SB, czyli der Służba Bezpieczeństwa.

Der Kuc war przerażonisch z powodu der Bitwa nicht, za to raczej wkurzonisch on war.

— Ogarnijcie się, der Söldnerder Mistrz Krzyżacki haben do tego der Rycerz geprzemöwićt. — Der Wojna haben geskończyćt się nicht, a der Likwidacja bei der Schutzstaffel der Koniec jest nicht. Na der Wojna nie ma der Morderstwa, są der Bitwy. Der SS haben der Bitwa geprzegraćt!

— Chcecie odpuścić der Grzechy i zostać der Komtur, der Rycerz?

Kulrich potrzebował dużo der Wielki Komtur, a ten der Kuc po lekkiej der Reforma i der Spowiedź haben się nadawać.


_______
Jeszcze tu wrócę...
avatar
Kulrich von Jungingen
Admin/Grafik

Liczba postów : 10
Join date : 23/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 6/1/2014, 18:29

Patrzył na królika jak na osobę chorą psychicznie. Bo w sumie tak było... I z czego on się śmieje? To wcale nie jest zabawne. To jest hańbiące. W takim momencie załamuje się wizja honorowego i szlachetnego rycerza na białym koniu, który nigdy nie postąpiłby w taki sposób - nie, nie atakuje się z zaskoczenia pojedynczego przeciwnika. W dodatku, jeśli ten przeciwnik jest klaczą i wcale nie stanowi zagrożenia czy problemu...
Fall był zdegustowany taką postawą.
- Tak się składa, że jestem ogarnięty - warknął. - Wojna skończyła się ponad cztery lata temu. Bitwy toczą armie, nie pojedyncze kucyki czy króliki. Czegoś takiego nie da się nazwać bitwą, prędzej pojedynkiem. Z tym, że na pojedynek się wyzywa, a nie zabija przeciwnika z zaskoczenia metalowym prętem.
Wszystko mówił z zaciśniętymi zębami. Był cholernie wkurzony. Od dawna nikt go tak nie zdenerwował. Od bardzo dawna.
I żal mu było tylko Silence Science, która straciła życie w naprawdę okropny sposób, w dodatku za nic.
- Nie, podziękuję. Nie jestem mordercą i nigdy nim nie będę.
Tak, Fall. Jesteś tylko hitlerowskim planem. To w ogóle nie to samo.
- Możesz odpuścić sobie rekrutację z góry, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie zainteresowany twoją propozycją.
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Gustave Le Grand on 18/1/2014, 17:19


//Merc, jesteś tak dobry, że momentami nie rozumiem, co piszesz.



Oh Mon Dieu, quel le potworna rzecz! Gustave'owi złamał się le wałek du ciasto! Non, non, non! Et maintenant, il musiał iść do le magazyn po le nouveau wałek! Mais il ne se spodziewał pas tego, co zobaczyły ses yeux! Le pauvre poney, il ne wiedział pas, comment elle se nazywała, była morte! Elle leżała sur la terre! Et en plus, à côté d'elle stali les Niemcy! To oni ją ont assassiné! Le griffon otworzył le dziób ze zdziwienia.
- Qu'est-ce que vous avez fait! Elle była si młoda! - Gustave a crié. Les emotions lui poniosły, mais kiedy tylko se wydarł, il a compris un rzecz. Ils ont assassiné cette klacz, więc... Ils mogą lui assassinent! Quand to do niego dotarło, il wciągnął l'air
- C'est le spisek! - zmarszczył le brwi i wyciągnął le pazur w leur kierunku, jakby il chciał oskarżyć les Niemców. - Vous chcecie nas wszystkich assassiner!
Przerażony le français griffon n'est pas bezpieczny pour l'otoczenie....
avatar
Gustave Le Grand
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 16
Join date : 25/12/2013
Skąd : Le Królestwo Gryfów

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Kulrich von Jungingen on 18/1/2014, 18:02

Sky, możesz dokonać na mnie der Asasynacja. Termin ograniczony do der Dziś. Nie mam niczego na swoją der Obrona.

Nein, du bist kein die Ogarniętisch Komtur nichtdie Mistrz Krzyżacki sprechen-sprechen. — Denn du haben walczyć kiedykolwiek w der Wojna nie. Du soll od die Doświadczony Krölik nauki do walczen wziącien.

Und dann die Gryffindor geprzyleciećt. Na der Łeb gescheisst. Ma der Katze na der Punkt der Gotowanie bei der Scheisslich Jedzenie. On soll na der Komtur nadawaćt się sehr gut, też. Aber jak mu der Rozum bei der Głowa przywracaen?

Die Gryffindor, willst die Gryffindor krzyżacki die Grosse Komtur bekommen?

Aber wtedy die Krölik der Negocjacje haben gezaprzestaćt. Der Gryffindor war sehr wkurzonisch. To był dobry czas na der Negocjacje nicht. Wyglądał, jakby do der Kuchnia chciał po der Wałek wröcicien. Scheisse.

— Aber if du bist zainteresowanisch nicht, du kann dołączycien nicht — on haben z lekkim der Lęk sprechen-sprechen. Der Gryffindor rot war.

avatar
Kulrich von Jungingen
Admin/Grafik

Liczba postów : 10
Join date : 23/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 20/1/2014, 19:01

Meh. Ja tam nie płaczę, jak ktoś długo nie odpisuje, bo potem ja mogę długo nie odpisywać. :3

- Ależ owszem, jestem. I wyobraź sobie, że w wojnie brałem udział - warknął.
Facehoofnąłby, ale to wszystko było tak głupie, że mu się odechciewało. Tak, świetnie. Brakowało im tu tylko Francuza.
Fall, jak każdy szanujący się Niemiec, nie przepadał za Francuzami.
Nie było jednak widać po nim kompletnie nic. Gniew na królika zniknął. Przynajmniej z pyszczka (?), bo gdyby mógł ciskać gromami z oczu... Co gorsza, Fall nie rozumiał połowy słów wypowiadanych przez Gustave'a. To był jakiś bezsensowny bełkot. Nawet Kulricha łatwiej było zrozumieć!
...no nie dość, że Francuz, to go jeszcze bezczelnie oskarża o morderstwo. Patrzcie, jaki odważny się zrobił!
Pegaz westchnął w duchu.
- Spisek? Nein. Tylko chory psychicznie królik - stwierdził, niemalże znudzonym głosem. - Nie chcemy nikogo assar... Asa... Assacośtam - wydukał w końcu, nie mogąc się uporać z głupim francuskim słowem. Wskazał na prawdziwego winowajcę. - On chce.
Kiedyś stwierdzi, że to wszystko pierdoli i zostanie piratem. [Arr!]
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Gustave Le Grand on 20/1/2014, 19:56

Mais Gustave’a było łatwo zrozumieć! Trѐs łatwo! Et jak się znało français, to jeszcze łatwiej! Za to Gustave z le zającem dogadać ne se mógł pasSa langue, c’est la tragédie! Le griffon warknął na le zająca, trѐs oburzony la proposition.
Non! Tu es un idiot! Je ne dołączyłbym nigdy do niemiecki le zakon!
Et maintenant, ce pégase powiedział que to le zając a assassiné le poney et lui, il ne miał nic wspólnego avec le zabójstwoMais... Mais il może mówił la verité?
- Hm... D’accord, je te wierzę – Gustave stwierdził trѐs wspaniałomyślnie. – Mais, s’il trѐpsychiczny et dangereux, il ne powinien pas być ici, dans le Stajnia! – spojrzał na Falla, mrużąc les yeux. – Tu me dit, que vous ne voulez pas assassiner... – specjalnie podkreślił to le słowo, pour Fall se nauczyłEt oui, il wiedział, que le pégase lui ne rozumie pas. Z le kontekstu niech wychwyci. - ...mais il y a une morte klacz na le podłodze!  Il faut coś zrobić avec ce zającJe mogę lui zjeść – zaoferował avec beaucoup d'urok osobisty et il se starał être trѐs przekonujący.

Il se wyprostował, machając l’ogonemIl wyglądał trѐs bon et trѐs pewnie – alors, il a le racja ! Le zając ne powinien pas tu być et Fall wiedział o tym.
avatar
Gustave Le Grand
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 16
Join date : 25/12/2013
Skąd : Le Królestwo Gryfów

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Kulrich von Jungingen on 29/1/2014, 19:02

Das ist sehr nie podoba mi się to. Ten sehr psychicznie walnięty die Francuz z tym die Krzyżacki Komtur haben gesprzymierzyćt się.

die Zdrajcy bei der Stajnia! — on haben gewrzasnąćt na całą der Stajnia die Attentäteren! Die Mörderereren! Oni haben die Silence Science gezabićt!

Und on z der Magazyn wybiegł sehr schnell, cały czas sprechen-sprechen o der Okrutne Morderstwo sehr laut.

z t.

avatar
Kulrich von Jungingen
Admin/Grafik

Liczba postów : 10
Join date : 23/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 7/2/2014, 16:32

A on nie znał francuskiego, taki ból, taki żal.
Jak to miło ze strony Gustave'a, że wybaczył Fallowi. Gdyby tego nie zrobił, to pegaz nie pozbierałby się chyba do końca życia!
- Bardzo się cieszę, naprawdę - mruknął, wywracając oczyma. - Nie powinien? Być może.
Cóż, reszty wypowiedzi gryfa Weiss nie zrozumiał. Nigdy nie miał bliższej styczności z tym językiem, nigdy mu się nie podobał. Patrzył więc tylko na niego ślepo, próbując wychwycić coś z kontekstu, ale i to było trudne, właściwie niewykonalne.
- Wybacz, kompletnie nie rozumiem, co do mnie mówisz. Powiedziałbym, że mi przykro, ale to chyba nie byłaby prawda - uśmiechnął się trochę kpiąco. Nie lubił kłamać.
Wtedy Kulrich postanowił się zabrać. To generalnie nic złego, tylko szkoda, że dołączył do tego bardzo głośne krzyki na temat wydarzeń z magazynu. Niekoniecznie prawdziwych wydarzeń.
...zdrajca?! No to to już hańba, kłamać w taki sposób! Pozostaje tylko liczyć, że nikt nie zrozumie/nie weźmie na poważnie szurniętego królika.
Nie zamierzał iść za nim. Jeszcze kiedyś porozmawiają, tego mógł być pewien. Póki co, powinien zająć się ciałem klaczy. Trzeba jej wyprawić jakiś ładny pogrzeb, czy coś... Przynajmniej tyle Fall mógł dla niej zrobić.
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Gustave Le Grand on 9/2/2014, 10:40

Gustave wykonał un beau facehoof... Ah non, un faceclaw, bo przecież był le griffon et il ne miał pas les kopyta. Wszystko tym Niemcom trzeba tłumaczyć, jakby ils ne mogli pas se nauczyć français.
Je mówiłem, que wy ne chcecie pas zabijać, ale na le podłodze jest une martwa klacz - Gustave jak chciał, to potrafił se wyrażać zrozumiale. Pas normalnie, ale przynajmniej zrozumiale. - Je mówiłem też, że trzeba coś zrobić z le zabójcą, c'est-à-dire, z le zającemEt j'ai proposè, que je mogę jego zjeść. Myślisz, że c'est une bonne idée? - Tyle to chyba le pégase zrozumiał. Et oui, Gustave mówił poważnie o tym jedzeniu. 
A tymczasem le zając uciekł. Gustave pobiegłby za nim et il zrobiłby z niego le pasztet, mais très niekulturalnie byłoby przerwać le rozmowę avec le poney. Il spojrzał na une pauvre, morte klacz.
- Co robimy avec elle? - wskazał le pazurem na le ciało. - Elle ne może pas tak tutaj leżeć. Il faut...
Urwał, parce que nagle zdał sobie z czegoś le sprawę. Zmarszczył les brwi. 
Pégase, co nous robimy z les mortes dans le Stajnia? Je ne widziałem nigdy żadnej le krypty...
avatar
Gustave Le Grand
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 16
Join date : 25/12/2013
Skąd : Le Królestwo Gryfów

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 15/2/2014, 22:12

Niemcy uczący się francuskiego... Apokalipsa vol. 2.0. Nie, Niemcy i francuski nie idą w parze, zdecydowanie. Równie dobrze, Fall mógłby posługiwać się w tej rozmowie swoim ojczystym językiem i wymagać od gryfa, aby go umiał. Kuszące, acz postanowił sobie odpuścić.
- Mówiłem już, że nie my chcemy, ale tamten królik - tym razem przynajmniej go zrozumiał. Tyle szczęścia, no. - Zjeść? - skrzywił się. - Nie, myślę, że to jednak nie jest dobra idea.
Gustave chyba nie wiedział, że z Niemcami nie powinno rozmawiać się o ideach.
- To prawda, nie może - rzucił sarkastycznie, wywracając oczami. Gryf normalnie Kucorykę [co?] odkrył.
- Znaczy... W sumie, to mamy coś na kształt krypty. Rzecz w tym, że rzadko kiedy się tam zagląda. A i nikt nie lubi tego robić - urwał na chwilę, jakby się nad czymś zastanawiając. Uśmiechnął się krzywo. - Obawiam się, nie spodobałoby Ci się tam.
Pegaz był w 100% pewien, że owa "krypta" wywołałaby na dziobie Gustave'a grymas obrzydzenia i odrzucenia. Niespecjalnie się temu dziwił - w końcu nie każdy na co dzień obcuje ze zwłokami i ich chowaniem. Nie każdy był przyzwyczajony. Nawet Fall, chociaż był żołnierzem, często się przed tym wzdrygał. Jednak w końcu przyzwyczajenie brało górę i - chcąc, nie chcąc - trzeba było te ciała należycie pochować.
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Gustave Le Grand on 17/2/2014, 09:31

Gustave chybaby padł, gdyby Fall zaczął mówić do niego w le szatański langue. Le zając, który se posługiwał ce langue wystarczał.
- Mais pourquoi? Nawet le pogrzeb le zająca ne byłby pas potrzebny. Mais si tu mówisz, que je ne mogę pas lui zjeść, to trudno.
Pewnie il wiedział, mais zapomniał.
Le Niemiec był sarkastyczny, un idiot. Nawet le faktu ne można pas stwierdzić, parce que od razu se czepiają. C'est jawna le dyskryminacja!
Il a zrobił le nieciekawą minę. Il ne był pas przyzwyczajony do les krypt, ne lubił pas ich et il ne zamierzał pas ich polubić.
- Je mam rozumieć, que tu veux sam se zająć pochowaniem la klaczy, oui? - zaczął se cofać. - Lepiej, quand je wrócę do mon praca et tu se zajmiesz tym całym le bałaganem ici... Au revoir, pégase!
Odleciał très szybko. Le poney ne miał pas le szansy lui złapać. Et po raz kolejny udowodniono, que les Français sont les mistrzowie dans l'ucieczka!

z/t
avatar
Gustave Le Grand
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 16
Join date : 25/12/2013
Skąd : Le Królestwo Gryfów

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Fall Weiss on 7/4/2014, 16:05

Był sarkastyczny? Nie no, skąąąąd... Gryfowi się coś chyba wydawało...
Fall nie przeceniał Francuzów i wcale nie spodziewał się innej reakcji, jak ucieczka. Gorsze było to, że teraz sam musi radzić sobie z ciałem.
Spojrzał na nie, a w błękitnych oczach odmalowało się odrzucenie pomieszane ze współczuciem. Pod klaczą powstała spora kałuża krwi, nawet mózg zaczął wypływać. Cudna, krwawa papka po prostu. Widział dużo podobnych obrazów, to prawda, ale zginąć na wojnie, nawet, jeśli nie wiedziało się, za co, to jednak coś innego, bo ginie się dla "dobra" innych. Tu z kolei... Cóż, niewłaściwe miejsce i niewłaściwy czas?
Westchnął w duchu. Chyba jednak będzie potrzebny ktoś do pomocy.
Wyruszył na poszukiwanie zaginionej Arki jakiegoś strażnika i noszy. Po niedługim czasie wrócili i zabrali zwłoki, zanosząc je do wcześniej wspominanej "krypty". Tam robota Falla się kończyła.

[z/t]
avatar
Fall Weiss
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 25
Join date : 16/10/2013
Skąd : Vanhoover

Zobacz profil autora http://xerdivide.deviantart.com/

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Duch on 11/2/2017, 17:14

~Trzy lata później~
Zapomniany magazyn w Stajni Dwa... Miejsce pełne kurzu i starych skrzyń. Ale nawet takie miejsca mają swoją historię...

BEEP! BEEP! BŁĄD KRYTYCZNY!
"Ała... Moja głowa..."
SYSTEM SZTUCZNEGO PODTRZYMYWANIA HOMEOSTAZY ULEGŁ AWARII!
"Homeo- co? Gdzie jestem? Co się dzieje?" Próbowałem otworzyć oczy, ale jedyne co widziałem to ciemność.
INICJOWANIE PROCEDURY AWARYJNEJ!
Po mojej lewej wydobył się głośny syk i nagle wszystko zatopiło się w czerwieni. Czy to Tartar? Nie czuję nóg... Czułem, jak rośnie mi puls, cienka czerwona linia powiększała się.
"Co to jest?" W nowym świetle mogłem spojrzeć na swoje ciało. Zobaczyłem igły powbijane w moje przednie kończyny i odruchowo rzuciłem się ku nowo powstałej drodze ucieczki. Kiedy przeskoczyłem przez czerwoną krawędź zauważyłem, że znajduje się dość wysoko nad podłogą, ale było już za późno... Czułem, jak igły zostają za mną, a ziemia się zbliża. O CHU-
"Ała... Moja głowa... Znowu..." Leżąc na zimnym metalu spoglądałem na miejsce, w którym się znajdowałem. To nie wygląda jak Tartar. Metalowa podłoga, rzędy zapełnione pudłami i czerwone lampy na ścianach. Gdzie ja jestem? I... Kim ja jestem? Siłą woli zmusiłem swój róg do rozpalenia się bladym światłem. W poświacie mojej magii mogłem obejrzeć miejsce, z którego wyleciałem. Z pozoru zwykła skrzynia. Dlaczego byłem w skrzyni? Obok drzwiczek, przez które wyleciałem, palił się mały ekran.
Osobnik 0 - Duch
Skrajnie niestabilny
Procedura przerwana
"Duch? Nie lubię duchów... Osobnik 0? Nie podoba mi się to... Muszę znaleźć stąd jakieś wyjście. Gdziekolwiek jestem..." Poza tym, 'skrajnie niestabilny'?
W środku było coś jeszcze... Mała połyskująca kulka. Sięgnąłem po nią magią i poczułem, jakby w mój mózg wbijano igły. Wojna. Co się dzieje?! Śmierć. Nie mogę się ruszyć! Jeżeli to słyszysz, to wszystko już za tobą... Miałeś być naszym ratunkiem. Byłeś niezwykły, mogłeś komunikować się ze zmarłymi. A my nie chcieliśmy zapomnieć o świecie przed apokalipsą. Mieliśmy w planach zrobić z ciebie łącznik ze starym światem, ale nie udało nam się... Nikogo nie udało nam się uratować, za to zniszczyliśmy jedno życie więcej... Przepraszam, Ojciec. ... Co? Apokalipsa? Wszyscy nie żyją? Ojciec? Łącznik? OJCIEC? Nie mogłem pomieścić tego wszystkiego w głowie. Z nadmiaru informacji usiadłem i patrzyłem się w nicość. Nic nie rozumiem.
Nagle po swojej prawej usłyszałem jakiś szelest. Obróciłem się i zdążyłem zauważyć ogon znikający za rogiem. Kucyk! Ktoś tu jest! "Czekaj!" Rzuciłem się na nogi i pobiegłem za nieznajomym. Przynajmniej próbowałem biec. Nie czułem nóg i jedyne na co mogłem sobie pozwolić to powolny i krzywy kłus. Pomóż mi! Przeszedłem za róg, ale tajemnicza postać znowu skręciła. Dzięki wielkiej determinacji (i dużej ilości adrenaliny) zdołałem przyspieszyć. Ledwo nadążałem, ale nie mogłem go zgubić! Po przejściu paru alejek i zmniejszeniu dystansu skręciłem w zakątek, w którym widziałem uciekiniera po raz ostatni. Teraz cie m... Nie byłem przygotowany na to, co zobaczyłem. "...am." Po tajemniczym kucu ani śladu, ale przed sobą widziałem scenę z horroru... DUCHY! AAAA! Trzy zjawy stały nad czwartą prowadząc rozmowę... Stałem, jak wryty nie mogąc oderwać wzroku, ani ruszyć się z miejsca. Coś tu nie pasowało. Cztery stwory: Dwa kucyki, gryf i... królik? Stały w miejscu pozostając w całkowitym bezruchu. Nawet nie ruszają ustami... I co jest nie tak z tym leżącym kucem? Nie mogąc zaspokoić rosnącej ciekawości zacząłem się zbliżać. Słodka Luno. To była klacz! Jednorożec! Tylko, że leżała martwa! Miała dziurę w głowie! Czułem, jak moje serce bije coraz szybciej. Zatrzymałem się i zacząłem przyglądać się reszcie 'zgromadzonych'. Pegaz, z niecodzienną fryzurą. Gryf w fartuchu kucharskim. Królik z... dosyć dużym kijem, na którym coś połyskiwało. Zaraz... Czy to krew? TEN KRÓLIK JĄ ZABIŁ?! Co się z nami stało po apokalipsie? Jeżeli królik potrafi zrobić takie rzeczy, to co z innymi? Co z gryfami? Smokami?! I... z kucykami...
Migotanie światła po mojej prawej zwróciło moją uwagę. Zauważyłem drzwi i korytarz, także oświetlone czerwonym światłem. Wyjście? Chyba nic więcej tu nie znajdę... Chce się stąd wydostać, jak najszybciej mogę. Zobaczmy, gdzie prowadzi ten korytarz...


Przejście tutaj

Duch

Liczba postów : 10
Join date : 09/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Magazyn

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach