Mieszkanie 416

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 1/7/2013, 07:45

Czego można się spodziewać po mieszkaniu dawnej projektantki mody? Stylu, klasy? Tak, te słowa dobrze określają wygląd mieszkania 416. To małe mieszkanie – dwa pokoje z aneksem kuchennym i łazienką – ale z pewnością o czymś takim marzy wiele kucyków. Salon jest utrzymany w jasnej kolorystyce – głównie biały, kremowy i écru. Łączy się z kuchnią, w której dominują beże i brązy. Z salonu można wyjść na mały balkon, z którego rozciąga się widok na lepszą dzielnicę Rusteroth.
A wyposażenie pokoi? Cóż, standardowe – kanapa, fotel, mały stolik, na którym stoi ozdobna waza, witrynka z książkami. Rarity nie lubi zagraconych pomieszczeń, więc w jej mieszkaniu jest dużo przestrzeni. Ozdób ma niewiele, jako że trudno je zdobyć i są drogie. Ale na jednej ze ścian wisi całkiem ładny pejzaż, zaś na równoległej widzimy nowoczesny zegar. W kuchni stoi kilka szafek, kuchnia, lodówka oraz stół i dwa krzesła.
Sypialnia tymczasem urządzono w różnych odcieniach niebieskiego. Jest o wiele mniejsza niż drugi pokój, więc jedyne, co się tam znajduje, to łóżko małżeńskie (zawsze można spotkać jakiegoś ogiera, z którym przyjemnie spędzi się noc…), niewielka komoda z ubraniami oraz szafka nocna, na której stoją trzy rzeczy. Pierwsza to lampa, natomiast pozostałe dwie to zdjęcia. Jedno z nich przedstawia Rarity i jej pięć przyjaciółek, natomiast drugie Sweetie Belle, tuż po Siostrzanych Zawodach. Są to jedyne pamiątki, jakie klaczy udało się ocalić przed Apokalipsą.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 7/11/2013, 19:05

Stanął przed drzwiami mieszkania z Rarity u boku. Dzięki działającym w tej dzielnicy lampom, a nawet neonom, nie było zbyt ciemno. Uśmiechnął się do klaczy. Całkiem miło spędził z nią czas, również na poprawę jego humoru wpłynęło wyrwanie kolejnego bandyckiego chwastu z gleby Rusteroth za pomocą mknącego pocisku 10mm. Od dawna nie rozmawiał z płcią piękną na tematy inne niż opis sprawcy rozboju, tudzież morderstwa.
- Jesteśmy na miejscu - powiedział, zdając sobie sprawę z tego, że mogą się już nigdy nie spotkać. Ale czy jest jeszcze o czym rozmyślać ? Trzeba żyć teraźniejszością, bo przyszłości może nie być.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 9/11/2013, 12:57

Odwzajemniła uśmiech. Towarzystwo miłego ogiera to zawsze dobra rzecz. Ona też już od dawna nie spędziła z kimś czasu poza pracą, zazwyczaj pracowała do późnego wieczora, także (a właściwie głównie) w weekendy, więc nie miała czasu na spotkania towarzyskie. A chociaż okoliczności poznania Lasta były nieco... makabryczne, cieszyła się szczerze, że mogła wreszcie z kimś porozmawiać.
- Może wejdziesz na chwilę? - zaproponowała. - Uratowałeś mi życie, muszę cię przynajmniej zaprosić na herbatę - uśmiechnęła się sympatycznie. Nie chciała zostawać sama, jeszcze nie teraz. Pewnie zatopiłaby się we własnych myślach o pegazie, który ją napadł, a nie miała ochoty tego analizować i przeżywać od nowa. Potrzebne jej było towarzystwo.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 9/11/2013, 23:43

- Nie odmówię - skinął głową potwierdzająco. Herbatą na pewno nie pogardzi, zawsze jest to pokrzepiająca porcja teiny podczas nocnego patrolu. Sama propozycja bardzo mile go zaskoczyła.
Zdarzało mu się słyszeć "Mogłeś przybyć wcześniej", albo "Dlaczego pozwoliłeś mu uciec ?". Ale mógł w ogóle nie patrolować miasta. Był ciekaw, co stałoby się z miastem, gdyby nie było surowego szeryfa wymierzającego sprawiedliwość twardym kopytem. Czy wszyscy przyjęliby wiadomość o jego zniknięciu z ulgą, czy raczej z obawą i niepewnością przyszłości ? Najgorsze jest to, że do tej pory nie znalazł ewentualnego następcy. A przecież jutro może trafić w niego zbłąkana kula, a nie można chronić miasta, wąchając kwiatki od spodu.
Jeśli Rarity weszła do mieszkania, Last podążył za nią, uprzednio czyszcząc kopyta wycieraczką, żeby nie zapaskudzić podłogi.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 11/11/2013, 12:10

Weszła do mieszkania, uprzednio wycierając kopyta, podobnie jak Last. Zapaliła światło i poszła do kuchni. Wyjmując telekinezą z szafek czajnik, kubki i herbatę, odwróciła się do ogiera.
- Niegdyś oprowadzałam gości po swoim ówczesnym domu, ale odkąd zamieszkałam w Rusteroth, niespecjalnie mam po czym - uśmiechnęła się przepraszająco. - Zwykłe, małe, dwupokojowe mieszkanie. Ale i tak jestem jedną z tych klaczy, którym los sprzyjał. Mogłam wylądować na stałe na ulicy. - Aż się otrząsnęła. Wystarczyły jej doświadczenia z początku apokalipsy, w życiu nie chciała już tego powtórzyć. Cieszyła się więc z tego, co miała.
Wstawiła wodę i usiadła na krześle. Gestem zaprosiła Lasta, żeby usiadł na drugim.
- A gdzie ty mieszkasz, Last? Masz ważną funkcję, więc pewnie w tej najlepszej dzielnicy... - rozmarzyła się trochę. Czasami chadzała na spacery właśnie tam i nigdy nie przestawała się zachwycać wieżowcami w tamtej dzielnicy. Musiał projektować je bardzo uzdolniony architekt.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 13/11/2013, 17:11

Wolał nie mówić o swoim domu. Istniała zasada ograniczonego zaufania i akurat ją stosował. Jakby na potwierdzenie tego, otaksował wzrokiem mieszkanie, jakby chciał znaleźć wiszącą na ścianie piłę łańcuchową.
Usiadł na krześle, wcześniej wieszając płaszcz na wieszaku, jeśli była taka możliwość.
- Mieszkam nie najgorzej. Ale żal mi było pieniędzy na mieszkanie na najdroższej ulicy. I tak najwięcej roboty mam w niezbyt drogich i miłych miejscach - powiedział, nie chcąc odkrywać wszystkich kart. I był absolutnie pewien, że robi słusznie. Gdy stawką było przeżycie, trzeba uważać, co się mówi nawet przyjaciołom.
- I tak większość swoich potrzeb zaspokajam bez problemu. Mam niemal takie same mieszkanie - chociaż wystrój jednego pokoju się różnił. W końcu mało kto ma w sypialni istny arsenał.
W pomieszczeniu, w którym obecnie przebywał, brakowało mu dominującej i przytłaczającej wręcz ilości książek. Miało to swoje minusy, ale zalet nie dało się pominąć.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 20/11/2013, 16:55

Tak naprawdę nigdy nie stała się wyjątkowo podejrzliwa co do nowo poznanych kucyków. Jasne, nie ujawniała wszelkich tajemnic od razu, lecz nie strzegła ich wyjątkowo pilnie. Mimo że po apokalipsie sporo kucyków zamknęło się w sobie na dobre i stało się o wiele ostrożniejszych, o tyle Rarity nie zmieniła się aż tak bardzo. Może była nieco ostrożniejsza, ale niewiele.
Sama, poza paroma nożami i małym sztyletem nie miała w domu nic, czym mogłaby się obronić. Lekkomyślnie z jej strony? Prawdopodobnie tak. Ale trzeba przyznać, że nie licząc wyjątkowych sytuacji, jak ta dzisiaj, naprawdę nie miała nigdy potrzeby ich używać. Mieszkała w naprawdę dobrej dzielnicy, pracowała w jednej z najbogatszych. Nie napotkała na swej drodze zbyt wielu kryminalistów, a jeśli już, to głównie byli to przestępcy gospodarczy.
- W sumie skoro takie mieszkanie ci wystarcza i w tamtej dzielnicy spędzasz najwięcej czasu... Nigdy nie mogłabym pracować w tych gorszych dzielnicach - pokręciła głową. - Ten brud, ta wszechobecna bieda, ci gangsterzy... Horror.
Dużej ilości książek nie miała, fakt, ale jedna witrynka stała w kącie. Klacz uwielbiała czytać (głównie romansidła), ale po pierwsze teraz rzadko kiedy miała czas, a po drugie... Cóż, książki były drogie w Rusteroth. A obecnie bardziej przydawała jej się wygodna kanapa za którą trochę zapłaciła, książki zostały zepchnięte na dalszy plan.

//Przepraszam, że tak długo nie odpisywałam, trochę zabiegana jestem.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 23/11/2013, 11:27

- Nie da się naprawić wszystkiego. Ale chyba dość nieprzyjemnych tematów. Już się lepiej czujesz ? - zapytał jej, z dobrze skrywaną troską w głosie. Nie stał się jeszcze wypranym ze wszystkich uczuć zabójcą, ale nie afiszował się ze swoimi uczuciami. Umiejscowił swój zad na dość wygodnej jego zdaniem kanapie, oczekując na herbatę. Nie czuł się zbyt senny, a również nie zawsze sen dawał mu ukojenie. Zdarzały mu się nieprzyjemne koszmary, niekoniecznie mrożące krew w żyłach. Nie miał bliskich, o których by się martwił, wiedział, że jego rodzina prawdopodobnie nie żyje i pogodził się z tym dość szybko. Niemal od razu pojął, że najzwyczajniej w świecie musi przetrwać i nie ma czasu na patrzenie za siebie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 26/11/2013, 16:51

- Tak, dziękuję, że pytasz - odpowiedziała z uśmiechem. - Na szczęście nic mi się nie stało, byłam tylko w szoku... Ale już wszystko dobrze.
Chociaż była dosyć wyczulona na różne emocje, troski Lasta nie wyczuła, ogier musiał naprawdę dobrze chować uczucia. Trochę ją to zasmuciło - lubiła, kiedy kucyki pokazywały uczucia, nie wydawały się wtedy robotami, tylko stworzeniami z krwi i kości.
Podeszła do kuchenki i wyłączyła gaz.
- Słodzisz? - zapytała, sypiąc jedną łyżeczkę do swojego kubka. - Osobiście nigdy nie przepadałam za gorzką herbatą, ale przesłodzonej również znieść nie mogę. Najważniejszy jest umiar, n'est-ce pas?
Znała francuski na poziomie podstawowym, ale uwielbiała wstawiać zwroty z tego języka do swoich wypowiedzi. Uważała go za język wytworny, pełny subtelnego piękna. Zresztą, wśród wyższych sfer większość kucyków umiała mówić po francusku, więc zazwyczaj posługiwanie się tym językiem robiło dobre wrażenie.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 27/11/2013, 07:18

Pas du sucre - odpowiedział nieco łamliwie, bo nie używał tego języka od dawna. Uśmiechnął się krzywo. Nie lubił cukru, pił gorzką herbatę - nie chciał niszczyć smaku.
Prawnikowi wypadało znać trochę języki, a jeszcze na studiach zarzucał się masą kursów, aby w ogóle się dostać na aplikację. Oprócz włażenia po drabinach kariery, w ogóle mu się to wszystko nie przydało. Kogo dzisiaj obchodzą jakieś certyfikaty i dyplomy ? Cóż, jednak niektórzy pracodawcy czasem na to patrzą. Ale coraz rzadziej, a jemu się nie chce szukać innej pracy. "Przywyknij do tego" - wmawiał sobie po pierwszych wystrzałach. A potem przestało mu to robić różnicę.


Ostatnio zmieniony przez Last Prayer dnia 29/11/2013, 22:57, w całości zmieniany 1 raz

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 29/11/2013, 18:27

Z uśmiechem podała mu magią jego kubek.
- Widzę, że jesteś nie tylko silny i sprawiedliwy, ale też dobrze wykształcony - powiedziała, nie patrząc mu w oczy. Komplement to zawsze wspaniała rzecz, nie tylko dla klaczy, dla ogierów również. A Hojność nie polegała tylko na dawaniu materialnych rzeczy, prawda? Nawet jeśli Elementów dawno nie było, w końcu oddały je na długo przed apokalipsą... Rarity ciągle czuła się jedną z Powierniczek.Wypiła łyk herbaty. Nagle, chyba dzięki wspomnieniu dawnych czasów, wpadło jej do głowy pewne pytanie.
- Last, czym zajmowałeś się przed apokalipsą? Byle kto nie uczył się francuskiego...
Już po tak krótkim czasie widziała, że Last jest raczej skrytym w sobie kucykiem, ale nie zrażało jej to. Uwielbiała poznawać nowe osoby i lubiła się o nich dowiadywać różnych rzeczy.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 29/11/2013, 23:21

Uniósł magią kubek, po czym z lubością wziął duży łyk herbaty. Ciecz spłynęła przez jego gardło, ostatecznie przynosząc jego żołądkowi przyjemne ciepło. Przypomniały mu się rzadkie chwile spokoju przed dniem zagłady, gdy siedział leniwie w fotelu, spoglądając na panoramę Manehattanu.
- Pracowałem w Equestriańskiej Korporacji Prawniczej. Dzisiaj to nie ma znaczenia - powiedział, powtarzając własne myśli. Prawnicy cieszyli się dużym poważaniem, jednak też często krążyły o nich opinie określające ich jako sknery i wyłudzaczy pieniędzy. On sam czasem czuł, że zamiast siedzieć przy biurku, czasami wychodząc na salę sądową wykrzyczeć prawdę lub fałsz, zależnie od sytuacji, powinien orzekać o winie i karać innych. Ale tamto życie było wygodne, chociaż nie dało się ukryć, że czegoś mu brakowało. Dlatego też teraz czuł się spełniony zawodowo - robił to, co było mu przeznaczone.
Nagle włączyła mu się lampka dociekliwości w głowie.
- Hmmm... Byle kto ? Ciekawe stwierdzenie. W Manehattanie nawet źrebaki się uczyły różnych języków i było to całkowicie normalne. Nie obraź się, ale zapytam... Nie jesteś stąd, prawda ?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 7/12/2013, 10:00

- Ależ ma! Przeszłość dużo o nas mówi - zaoponowała. Nigdy nie miała nic do prawników, wręcz przeciwnie, bardzo ich szanowała, jako kucyki z dużą wiedzą. A to, że gonili za pieniędzmi... Cóż. Nie oni jedni.
Zarumieniła się lekko, kiedy zapytał się o jej pochodzenie. Czasami wstydziła się tego, że jej rodzinnym miastem jest małe Ponyville. Kochała swoją rodzinę i przyjaciół stamtąd, ale tylko dla nich mieszkała tam aż do apokalipsy. Gdyby nie oni, szybko przeniosłaby się do Canterlotu.
- Niestety nie. Pochodzę z Ponyville. Niewielkie miasteczko, w samym centrum Equestrii. Z Manehattanem równać się nie może - upiła łyk, urywając na chwilę. - U nas zajęcia z francuskiego zaczęły się dosyć późno, chyba ze 3 lata przed ukończeniem szkoły i w dodatku były nieobowiązkowe. Mało kto na nie chodził, bo mało komu były potrzebne - wiele kucyków zamierzało spędzić życie w Ponyville, więc po co im francuski? Cóż, ja miałam wyższe aspiracje - wypowiedź zakończyła trochę zarozumiałym tonem. Nigdy nie rozumiała reszty - całe życie w małym miasteczku? Bez podróży, bez przeprowadzek, bez miejskiego hałasu chociaż przez jakiś czas? Osobiście najchętniej podróżowała do Canterlotu, bo znajdował się blisko, był stolicą Equestrii, co równało się z dużą ilością wyrafinowanych kucyków... A poza tym, szczęśliwa gwiazda jednak nad nią świeciła - nieraz udało jej się zaprojektować sukienki dla Hoity Toity'ego lub innych znanych projektantów. Butiki w stolicy sprzedawały jej kreacje, nawet jeśli ona sama większość czasu spędzała w Ponyville...
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 7/12/2013, 13:50

- Ponyville. Kojarzę to miejsce. Byłem tam raz, a może nawet dwa. Spokojna mieścina. Gdyby okazało się, że możesz tam wrócić, wróciłabyś, czy zostałabyś w tej, nie ukrywajmy, kupie ruin ? - on, gdyby mógł, nie porzuciłby Rusteroth. On miał obowiązek. Musiał chronić innych oraz wymierzać sprawiedliwość. Kolejny łyk herbaty bardzo poprawił mu humor. Broń przy sobie i jego ulubiony napój sprawiały, że czuł się praktycznie jak w domu - Większość życia spędziłem w Manehattanie. I powiem, że zazdroszczę Ci.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 9/12/2013, 08:25

Trzeba przyznać, że pytanie Lasta zaskoczyło ją. Nigdy tak naprawdę nie zastanawiała się, czy gdyby mogła, to wróciłaby do Ponyville. Tęskniła za dawnymi czasami, ale bardziej z powodu przyjaciół i rodziny, którzy teraz rozsiani są po całej Equestrii, a może nie żyją. A gdyby miasteczko nagle zostało odbudowane?
- Gdyby możliwe było cofnąć apokalipsę tak, że w Ponyville spotkałabym ponownie wszystkie kucyki ważne dla mnie to tak - odpowiedziała. - Ale gdyby miasteczko teraz tak po prostu odbudowano, to nie. Nie sprawiłoby to, że spotkałabym ponownie moich przyjaciół, moją siostrę, rodziców. A tu... Tu znalazłam już swoje miejsce.
Często marzyła, że ktoś z jej bliskich jakimś cudem trafia do Rusteroth i odnajduje ją. Gdyby jakimś cudem Sweetie Belle, Fluttershy, Applejack albo któraś z innych jej przyjaciółek trafiła tutaj byłaby przeszczęśliwa i na dobrą sprawę wówczas nie potrzebowałaby niczego innego. Z drugiej strony, jeśli trafiły do Enklawy czy Stajni, lepiej, żeby tam siedziały - Pustkowia są okropnie niebezpieczne i o ile Dash, AJ czy Twilight pewnie by sobie poradziły, o tyle była niemal pewna, że Sweetie i Fluttershy nie.
Zamrugała zdziwiona.
- Zazdrościsz mi? Niby czego? Ponyville to zwykłe, małe miasteczko. Mogłabym całe życie mieszkać w Manehattanie, gdyby dano mi taką szansę.
Czuła się coraz bardziej swobodnie w jego towarzystwie, jakby znała go nie od dzisiaj, tylko od paru ładnych lat.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 9/12/2013, 16:48

- Miałaś okazję wychować się bez hałasu i trosk wielkiego miasta. Nawet teraz, gdy ulice są często są ciche, wiadomo, że jest to zła cisza. A miasto w którym jest cicho oraz spokojnie, tak po prostu, tam gdzie każdy zna każdego... ma to pewien niepowtarzalny klimat. Faktem jest, że w mieście można mieć wszystko, ale to "wszystko" nigdy tak naprawdę nie będzie wszystkim. I podczas gdy ty urodziłaś się w Ponyville i marzyłaś o Manehattanie, tak i ja marzyłem o błogim, nieprzerwanym czymkolwiek spokoju. Nie ma w tym czegokolwiek dziwnego, to absolutnie naturalne. Bo można marzyć tylko o tym, czego się nie ma - opróżnił filiżankę z herbaty i wygodniej oparł się na kanapie. "Wszystko - to tak, jakby zebrać w jednym worku wszelką materię i wszelką nicość, a dalej czegoś zabraknie. Wszystko nie istnieje" - pomyślał.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 12/12/2013, 15:40

Zastanowiły ją słowa Lasta. Może faktycznie nigdy nie doceniała tego, co ma... Zawsze chciała mieszkać w wielkim mieście, przekonana, że w Ponyville do niczego nie dojdzie. I chociaż miała rację, ta mała, kochana mieścina miała swoje zalety.
- Masz rację... Nigdy nie będziemy mieć wszystkiego, taki już los kucyka, że zawsze o czymś marzy - westchnęła cicho. - Jednak marzenia to najpiękniejsza rzecz, nie zgodzisz się?
Zabrała puste filiżanki magią i odstawiła je do zlewu.
- A o czym teraz marzysz? Oczywiście, powiedz jeśli chcesz, nie naciskam - dodała szybko. Nie chciała sprawiać wrażenia wścibskiej... Chociaż taka trochę była.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Gość on 12/12/2013, 19:33

Myślał codziennie o wielu kwestiach, ale nawet samego siebie traktował niekoniecznie poważnie.
- Jedyne, czego mi brakuje, to miłej małżonki - zaśmiał się, bowiem dobrze wiedział, że ktoś, kto jest porównywany do mordercy raczej takiej nie znajdzie - Z tych bardziej realnych marzeń... zapas herbaty do końca życia. Innych pomysłów w zasadzie nie mam. Żyje mi się dobrze, nie mam po apokalipsie wielkich życiowych celów. Przeżyć jak najdłużej z fortuną w kieszeni - nie uważał Rarity za wścibską, a jedynie przesadnie ciekawą, co niekoniecznie mu przeszkadzało. Lubił jej towarzystwo.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 13/12/2013, 16:53

Małżonki? Kucyki kucykami pozostały i w Equestrii nadal istniała miłość, ale ślub teraz mało kto brał. Można powiedzieć, że małżeństwo wyszło z mody, co Rarity bardzo smuciło. Jej myślenie o miłości i małżeństwie było niemalże idealnym odzwierciedleniem stereotypu myślenia naiwnej klaczy: namiętna miłość, czułość, troska o drugą osobę, perfekcyjne zrozumienie, potem ślub w białej sukni z welonem, a następnie szczęśliwe wspólne życie. Jasne, bywała w związkach nieraz i wiedziała, że tak to nie wygląda, ale żywiła głupią nadzieję, że gdzieś tam czeka na nią "ten jedyny".
- Niby dlaczego miła klacz jest taka nierealna? Przecież nas tutaj na pęczki, nie widzisz? - mrugnęła i zaśmiała się cicho, po czym ziewnęła. Trochę chciało jej się spać.

~~~~~


Zarówno Rarity, jak i Last byli już zmęczeni. Porozmawiali jeszcze parę minut, ale tematy do rozmowy szybko się wyczerpały, a wówczas Last zdecydował opuścić mieszkanie klaczy. Pożegnali się, a Rarity podziękowała mu jeszcze raz za uratowanie życia. Dała mu swój numer, ale jednorożec nie odezwał się do niej.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 16/4/2014, 17:51

[z Alei Złotej]

Przekręciła klucz w zamku i gestem zaprosiła AJ. Zapaliła światło i udała się do kuchni. Wzięła na wynos kilka kanapek - zaczęła wyjmować je z torby, układając na stole. Kiedy skończyła, wróciła do pokoju dziennego, w którym była Applejack.
- Moje mieszkanie to nic specjalnego, przyznaję - westchnęła ciężko. - Ale i tak całkiem mi się poszczęściło. Chyba mam to, co mogłam mieć - uśmiechnęła się. - Oczywiście, czuj się jak w domu! Czytaj książki, gotuj, jeśli chcesz, ogólnie rzecz ujmując - rób na co masz ochotę. - Odwróciła się. - A teraz, jeśli nie masz nic przeciwko, może byśmy coś zjadły? Cały dzień nic nie jadłam - poskarżyła się, wydymając wargi. W rzeczy samej zabieganej klaczy w wielkim mieście ciężko czasami było usiąść i coś zjeść. Ale wielkomiejskie życie ma swoją cenę...
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 17/4/2014, 17:58

- Umieram z głodu - przyznała Applejack. - A twoje mieszkanie jest kochane. Po prostu urocze, jak i właścicielka z resztą - dodała, odwracając się do półki z książkami. - Takie... wolne.
Tego chyba najbardziej brakowało Królowej Podmieńców. Swobody, jaką miała kiedyś, dawno temu. Kiedy mogła sobie pozwalać na co chciała, a niekiedy Podmieńce same w sobie miały dość miłości do siebie nawzajem, by nie musieć żywić się na innych istotach. Ale życie pędzi na przód. Utopia długo trwać nie mogła i zaczęły się spory, a Podmieńce przestały sobie ufać na tyle, by pozwalać czerpać innym swoje uczucia. Żywienie się na sobie było w zasadzie niewykonalne jeśli chciało się pozostać przy zdrowych zmysłach i ciele, bo bardzo wpływało na charakter i było niezwykle energochłonne: więcej sił się traciło niż zyskiwało. Więc uczuć trzeba było szukać w Equestrii, wśród kuców niezdających sobie sprawy z istnienia Podmieńców. Ale po incydencie w Canterlocie...
Och, oczywiście że się nie poddali. Po prostu ukradkiem rozpełzli się tam i owam, a przynajmniej część. A po Apokalipsie każdy poszedł w swoją stronę, dbać o siebie. Rój przestał istnieć. Zostały tylko samotniki.

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 18/4/2014, 16:12

- Więc chodźmy do kuchni, zostawiłam tam kanapki.
Aż w brzuchu jej zaburczało. Jak zaraz czegoś nie zje, to padnie.
- Aw, Applejack, dziękuję! - zarumieniła się. - Jakie to miłe z twojej strony!
AJ uważa ją za uroczą. AJ uważa ją za uroczą. AJ uważa ją za uroczą, waaaaa! Aż miała ochotę pisnąć z radości, ale po pierwsze, nie przystoi to damie, a po drugie, byłoby to nieco... dziwne. Ekhem.
Weszła do kuchni i podniosła magią dwie kanapki.
- Wolisz z żółtym serem i ogórkiem czy z pomidorem i cebulą? Oczywiście, żółty ser jest syntetyczny - westchnęła i pokręciła głową - ale smakuje prawie jak prawdziwy. Natomiast warzywa są naturalne, przynajmniej tak mówią. Zresztą, nawet jeśli nie są, to osobiście różnicy nie czuję. Z drugiej strony taki znawca rolnictwa jak ty może wyczuć podróbkę...- zawiesiła głos. - To którą chcesz?
Wstawiła wodę na herbatę i usiadła przy stole, gestem zachęcając AJ do zrobienia tego samego.
- Zaraz zrobię herbatę, a tymczasem... Opowiadaj! - wykrzyknęła entuzjastycznie, jak za dawnych czasów, kiedy plotkowała z Pinkie Pie w Ponyville. - Co się z tobą działo po Apokalipsie? Co robiłaś przez cały ten czas? Jak w ogóle udało ci się przeżyć? I... - zawahała się. - Może... widziałaś kogoś znajomego?
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 18/4/2014, 19:35

Pokaz aktorstwa i cudownych kłamstw można uważać za rozpoczęty.
Ale najpierw żołądek.
- Pomidor i cebula - powiedziała stanowczo Applejack, siadając przy stole. Magia nie wchodziła w grę więc nie bardzo się orientowała, co z tym zrobić. Ale to później. - Po kolei. Szczerze mówiąc, niewiele pamiętam, niestety obicie sobie głowy przy okazji samej Apokalipsy przypłaciłam sowitymi i długotrwałymi białymi plamami w pamięci. Wielu rzeczy sprzed niej niestety nie pamiętam. A jeśli chodzi o to, co po niej... - zamilkła na chwilę. Szybkie myślenie się przydawało. Podmieńce musiały być mistrzami pamięci, logicznego myślenia i szybkiego podejmowania rozsądnych decyzji. Skomplikowane życie. - Okazuje się, że mam nieprawdopodobne szczęście, skoro tuż po Apokalipsie trafiłam na ogromny zapas jabłek - jabłka na zadzie zobowiazują, co nie, Applejack? pomyślała Chrysalis - Były pod ziemią, jakoś tam wytrzymały, a schron jak na armię Discordów co najmniej. Wiesz, jak ciężko wtedy było znaleźć jedzenie. Kto by pomyślał, że tak drogo można sprzedać kilka jabłek? - zamilkła na chwilę. - Więc zysków miałam sporo. I nie mówię o pieniądzach, mało kto je wtedy miał. Pełno ludzi wisiało mi przysługi. Jabłek nie mogłam trzymać w nieskończoność, więc lista była bardzo długa. A co do znajomych, niestety - pokręciła głową. - Prawda taka, że mało kogo poza tobą pamiętam sprzed Apokalipsy. Może jeszcze Twilight. Ale i tak to ty mi osiadłaś w pamięci najbardziej...
Bo nic tak nie robi na zwieńczenie bajeczki drobne podlizanie się, zakończone rumieńcem po prostu mówiącym: "Ups, chyba trochę za dużo powiedziałam".

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 19/4/2014, 19:50

Słuchała Applejack uważnie, w milczeniu, ze zmarszczonymi brwiami i skupionym spojrzeniem. Nie widziała w jej wypowiedzi nic dziwnego, z natury była dosyć łatwowiernym kucykiem. Może nie naiwnym, ale chodzącym wykrywaczem kłamstw to Rare nie miała szans zostać.
Uniosła brwi, zdziwiona.
- Jabłka? Niesamowite szczęście, moja droga...
Brzmiało to, jakby miała podejrzenia co do prawdomówności AJ, ale tak naprawdę była zwyczajnie zaskoczona fartem przyjaciółki. Żeby tylko mi tak los sprzyjał...
Uśmiechnęła się pod nosem. Applejack jak zwykle przedsiębiorcza. Inny kucyk rzuciłby się na pyszne, soczyste jabłka, ale nie ona, ona doskonale wiedziała, jak wyciągnąć z całej sytuacji korzyści. Może jednak nie zmieniła się aż tak bardzo? Jasne, drobne zmiany każdy przeżył, w końcu trudno, aby Apokalipsa nie ruszyła kogoś w ogóle... Ale wygląda na to, że nadal jest starą, dobrą AJ. Tylko że trochę uderzyła się w głowę...
Posmutniała i spuściła wzrok po tym, jak AJ przyznała, że nikogo nie pamięta, lecz gdy tylko wspomniała o niej... Serce prawie jej stanęło. Jednorożec podniósł głowę i otworzył szeroko oczy.
- Ze wszystkich kucyków zapamiętałaś... mnie?
Czy to możliwe, że dla AJ jestem... ważna? Aż tak ważna?
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 19/4/2014, 20:49

- No... tak - Applejack opuściła głowę, zupełnie tracąc zainteresowanie kanapką (po prawdzie Chrysalis nie wiedziała jak się do niej zabrać). - Ciebie. Jakoś tak wyszło... - bąkała. - Wiesz, jesteś dla mnie bardzo ważna... No i tego... - motała się jak dziecko.
Najważniejsza była jak najszybsza zmiana tematu, by Rarity nie dostrzegła ewentualnych luk w rozumowaniu i logice. Trzeba było przejść do innej kwestii. Której bezpośrednim celem było wchłonięcie dużej ilości pewnego różowego i cieplutkiego uczucia, mieszkającego jak na razie gdzieś w środku Rarity.
Westchnęła. I nie podnosząc wzroku znad stołu, powiedziała cicho:
- Zależy mi na tobie, Rari. Bardzo. Bardzo mi zależy - zamknęła oczy. Chociaż niezauważalnie uchyliła jedno, patrząc na nią.

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 20/4/2014, 16:43

Patrzyła na AJ z lekko rozchylonymi ustami, kompletnie zszokowana i osłupiała. To nie może być prawda. Niemożliwe. Nieprawdopodobne.
A może jednak?
Faktem było to, że AJ siedziała przed nią i właśnie wyznała Rarity, że jej na niej zależy. Oczywiście, nie było to równoznaczne z "kocham cię", ale... Ale...
Bardzo bliskie.
Co by było, gdyby ją pocałowała? Co by było, gdyby wyznała jej miłość, tu i teraz? Cóż, Applejack mogła odwzajemnić jej uczucia, chociaż Rarity nadal wydawało się, że byłoby to zbyt piękne, żeby być prawdziwe. Mogłaby ich nie odwzajemnić i okropnie by to bolało. A poza tym wprowadziłoby niezręczność między ich relację.
Jasny gwint, czemu to zawsze ona musi robić pierwszy krok? Chociaż raz druga strona nie mogłaby jej wyręczyć?
Spuściła wzrok i uśmiechnęła się delikatnie. Była pewna, że się rumieni.
- Applejack, skarbie... Mi też na tobie bardzo zależy.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 20/4/2014, 19:44

W następnym momencie Applejack po prostu rzuciła się jej na szyję.
- To było... Bardzo ciężkie. Myśl, że cię więcej nie zobaczę - szepnęła cichutko.
Przytulała ją mocno, więc nie widziała błysku pionowych źrenic w oczach, gdy uszczknęła odrobinkę, cząstkę z tego różowawego obłoczku. O, słodkie uczucia. Smakowała drogimi perfumami i wielkim miastem. Och, wiadomo, każda miłość smakuje podobne, ale ma drobne różnice. A ta Rarity była wysokiej klasy. Jak i ona sama. Hm, aż dziwne jak smak miłości ma dużo wspólnego z talentami i znaczkami...
Chociaż są wyjątki. Shining Armor na przykład. Uch, Zostawał gorzki posmak. Odlegle kojarzył się z migdałami. Chrysalis nie cierpiała migdałów.
- I wtedy sobie postanowiłam, że kiedy cię znajdę... - puściła ją i spojrzała jej w oczy (uprzednio tłumiąc wspomnienia, by jej oczy znów były zwykłe, zielone, jak u klaczki, którą udawała). - Jeśli cię znajdę... To cię nie zostawię - spojrzała jej w oczy.

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 21/4/2014, 12:55

Przestała myśleć. Teraz już tylko i wyłącznie czuła.
Czuła słodki, znajomy zapach Applejack, jej ciepło, jej oddech na swojej skórze. Objęła ją mocno, jakby bała się, że klacz zaraz od niej ucieknie. Patrzyła spod przymkniętych oczu na jej grzywę i sierść. Może były brudne i wypłowiałe, ale dla Rarity miały intensywne kolory, żywe kolory, lśniły w jej oczach.
Zamknęła oczy, a wtedy AJ ją puściła.
Z jednej strony to źle, bardzo źle, bo wciąż chciała trzymać ją w swoich kopytach, z drugiej mogła spojrzeć w jej błyszczące oczy. Uśmiechnęła się łagodnie, przymykając oczy. Wyciągnęła kopyto i pogłaskała ją po policzku.
- Och, Applejack...
I tyle. Więcej słów nie potrzebowały. A poza tym Rarity nawet nie wiedziała, co mogłaby w tej chwili powiedzieć.
Może poza jedną rzeczą.
- Kocham cię.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 21/4/2014, 21:11

Oczy Applejack zrobiły się okrągłe jak spodki.
- Ra... Rarity... - zatkało ją. Normalnie ją zatkało. Nim rzuciła się jej na szyję, przewracając ją na podłogę.
- Rari... Rari... Ja ciebie też, Rari... - tuliła się do niej.
Mission accomplished.
Jak na razie można się było pokusić o stwierdzenie, że Chrysalis głód nie zajrzy w oczy przez najbliższy czas. Och, wreszcie nie trzeba się trochę ruszać. Można posiedzieć i najeść się właściwym uczuciem. Tym poprawnym. Od którego nie ma się czkawki, po którym nie boli głowa. Podstawy zdrowej, zbilansowanej diety Podmieńca. A przy tym niesamowicie smacznej. Mniam.
Bon apetit!

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 26/4/2014, 09:00

Krzyknęła, kiedy Applejack ją przewróciła. Klacz nie była jakoś szczególnie znana z wylewności, więc taki "atak" ją zaskoczył. Ale i ucieszył, bardzo ucieszył.
Wtuliła się w Applejack. Jakie to miłe uczucie, przytulać się do kogoś, kto cię kocha... Czuła jej ciepło, szorstki, ale przyjemny dotyk jej zaniedbanej sierści, jej charakterystyczny zapach... Nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Tyle wygrać.
Podniosła wzrok i spojrzała jej w oczy. Zawsze uważała, że AJ ma wyjątkowo piękne oczy. Czysta, płynna zieleń, niczym trawa na wiosnę. Po oczach od razu było widać, że ma się do czynienia ze szczerym kucykiem.
W ogóle Applejack była śliczna. Właściwie nic ze sobą nie robiła, ale wręcz lśniła naturalnym pięknem. I na zewnątrz, i wewnątrz. Nic dziwnego, że Trenderhoof się w niej zakochał... I nic dziwnego, że i ona ją pokochała.
Położyła kopyto na jej policzku, przyciągnęła ją do siebie i pocałowała.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 27/4/2014, 19:52

Applejack zarzuciła jej kopytka na szyję, oddając nieco nieśmiało pocałunek.
Dusza Chrysalis rozłożyła się właśnie wygodnie na hamaku i popijała drinka z palemką. Cudownie. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba niż kochający kuc. No dobra, pełny żołądek formy skucowionej i ewentualnie brak zagrożeń w postaci wykrycia był dopełnieniem środka szczęścia. Po prostu nisza ekologiczna Podmieńca. Optimum rozwojowe. Wszystko, czego można sobie zażyczyć. Istna Gwiazdka w... e...
...a, nie ważne.
Jak na razie na pewien czas mam spokój z jedzeniem. Moje żarcie zatroszczy się o oba żołądki, emocjonalny i ten białkowy, czy jaki tam.

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 1/5/2014, 17:02

To. Najlepsza. Możliwa. Rzecz! WA HA HA!
Wewnętrznie Rarity aż krzyczała ze szczęścia, ale oczywiście na zewnątrz trochę się hamowała. W końcu była damą. A damy są wobec swoich drugich połówek nieco powściągliwe.
Oderwała się od Applejack, przerywając pocałunek. Nadal jednak pozostała w jej objęciach. Patrzyła na swoją piękną wybrankę uśmiechając się lekko.
- Nie sądziłam, że kiedykolwiek się to stanie - wyszeptała i znów spojrzała Applejack w oczy. Widziała, że AJ też była szczęśliwa, że sprawy przybrały taki obrót... Szkoda tylko, że nie wiedziała, dlaczego tak naprawdę klacz się cieszy.
Ale jak na razie, Rarity miała pozostać w błogiej nieświadomości. I przeżyć coś, o czym marzyła od dawna.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 2/5/2014, 19:05

- Myślałam, że nigdy się nie dowiesz i tak będziemy żyć obok siebie... - powiedziała cichutko Applejack. - Że... że nigdy się nie zdobędę, żeby ci powiedzieć, co czuję - zamknęła oczy, przytulając się do niej. - Że będę codziennie patrzeć jak się śmiejesz, bawisz i cieszysz, jednocześnie wiedząc, że nigdy nie będę powodem tych twoich cudownych uczuć - wtuliła głowę w jej szyję. - Że nigdy gwiazdy w tych cudownych oczach nie będą moją zasługą.
Chrysalis wciągnęła głęboko delikatną aurę miłości, otaczającą Rarity niczym nimb. Zaciągnęła się tym upajającym smakiem, czerpiąc z niego, z tej chwili gdy była przytulona do niej. Spijała słodką miłość, delikatnie, powoli. Ostrożnie. Wgryźć się w nią było najbezpieczniej podczas snu, ale do tego czasu nie mogła się oprzeć temu delikatnemu smakowi.
Gwiazdka instant.

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 5/5/2014, 17:21

Wtuliła się w Applejack na chwilę. Jak miło było słyszeć takie słowa... Jak miło było wiedzieć, że coś dla kogoś znaczysz... Trochę dużo romantyzmu w tej wypowiedzi, jak na Applejack, ale... Cóż, nawet ona w takich momentach mówiła dokładnie to, co czuje, czyż nie?
Z drugiej strony... te porównania... Tak bardzo nie pasowały do jej kochanej farmerki. Ale mniejsza, mogła to przecież gdzieś usłyszeć. A takie wręcz stereotypowe formułki ("gwiazdy w twoich oczach", kto tego nie słyszał?) miały swój urok. I tak, Rarity je lubiła.
Wstała, uwalniając się z objęć AJ. Wprawdzie chciała się jeszcze poprzytulać, ale na to będą mieć dużo czasu...
- Och, Applejack. To najmilsze słowa, jakie usłyszałam...
...w ostatnim czasie, bo szczerze mówiąc, trochę ogierów mi przedtem prawiło podobne komplementy...
- ...w życiu.
Dobre kłamstwo nie jest złe.
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 7/5/2014, 10:35

Applejack spojrzała na nią.
- Naprawdę? - zdziwiła się.
Chrysalis oblizała się w duszy. Szkoda. Kiedyś się jeszcze dorwie do jej uczuć.
Niedługo.
Bardzo niedługo.
Bała się tylko, by nie popełnić jakiejś gafy. Hasło że uderzyła się w głowę nie zda się na wszystkie wpadki z jej niewiedzy. Ale cóż.
Kto nie ryzykuje nie tapla się w miłości.
Tak, dokładnie. Tak było. lecz nie brzmiało z estońska...

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 10/5/2014, 15:35

- Naprawdę- uśmiechnęła się. - I szczerze mówiąc, nie myślałam, że kucyk taki jak ty może być tak romantyczny... Ale jak się okazuje, czasem warto się pomylić - zarumieniła się.
Zaburczało jej w brzuchu. Nerwowo zachichotała.
- Ups, chyba jednak powinnyśmy coś zjeść.
Przeszła na drugi koniec stołu, usiadła i podniosła magią kanapkę. Miłość miłością, ale ciało też ma swoje potrzeby. Ugryzła kawałek, nawet smaczna była. Popatrzyła na AJ.
- Ty też lepiej coś zjedz - powiedziała z troską w głosie. Applejack wyglądała nieco mizernie, lepiej, żeby się najadła. Pewnie od dawna nie miała nic smacznego w ustach... A Rarity przecież nie może pozwolić, żeby jej miłość się nie najadała!
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 12/5/2014, 12:57

Applejack wróciła na swoje miejsce.
Dobra. Wyzwanie. Keep calm and eat sandwich...

W sumie jedzenie bez magii okazało się całkiem proste. Nie wymagało zabójczej manewracji...
- Długo tu mieszkasz? - spytała z pełnymi ustami.

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Rarity on 24/5/2014, 12:34

//Przepraszam, że nie odpisywałam tak długo D:

Jadła kanapkę powoli, jak na damę przystało. Kiedyś pewnie zwróciłaby uwagę AJ, żeby nie mówiła z pełnymi ustami, ale Apokalipsa oduczyła ją czepiania się takich szczegółów.
- Od… półtora roku? – Nie była pewna, kiedy dokładnie po raz pierwszy postawiła kopyto w mieszkaniu 416. – W każdym razie, nie od samego początku. Kiedy trafiłam do Rusteroth, nie było lekko – westchnęła. - Ale grunt, że udało mi się zdobyć trochę pieniędzy i kupić to mieszkanie. Właśnie, Applejack, gdzie ty mieszkałaś przez cały ten czas?
avatar
Rarity
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 241
Join date : 04/06/2013
Skąd : Ponyville

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Applejack (Chrysalis) on 24/5/2014, 17:13

Skrupulatnie przeżuła kęs kanapki, szukając odpowiedzi.
- "Mieszkałam" to definitywnie za mocne słowo. Snułam się to tu, to tam. Wiesz, Rusteroth jest jakoś zorganizowane, poza nim najlepiej nie siedzieć w jednym miejscu. Nie wiadomo, na kogo, a może na co możesz trafić. Po Equestrii szlaja się wszystko. Od Podmieńców począwszy na Discordzie kończąc. Lepiej nie zostawać długo w jednym miejscu bo można zostać zjedzonym. W najlepszym wypadku - znów ugryzła kawałek kanapki. - Pyszne.

_______
Avki (bo nie jestem grafikiem i nie zrobię listy jak DHMO):
http://quiss.deviantart.com/art/Not-over-yet-297686639
http://www.deviantart.com/art/Applejack-Vector-1-326420553
avatar
Applejack (Chrysalis)

Liczba postów : 81
Join date : 05/01/2014
Skąd : Kraina Podm... Akry Słodkich Jabłek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie 416

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach