Droga 66(6)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Droga 66(6)

Pisanie  Discord on 15/2/2014, 23:53

Jak wygląda? Cóż, nie musisz jej sobie wyobrażać - wystarczy, że otworzysz Google Grafika i poszukasz standardowej polskiej drogi. Ta jest podobna, ale mniej dziurawa.
Stary trakt pomiędzy Appleloosą a Ponyville. Tak naprawdę, od zawsze był rzadko używany - kolej wyparła powozy, przez co droga była zaniedbywana i nieremontowana. Teraz, wśród wszechogarniającej pustyni wygląda naprawdę klimatycznie. Taki popękany beton otoczony pustkowiami jest jednak wymownym znakiem postapokaliptycznego świata.


***

Pusto. Tak pusto. Wokoło żadnej żywej, czy nawet martwej duszy. Gdzieniegdzie tylko szkielety, które jednak nie są zbyt skore do rozmowy. To takie przykre.
Discord zauważył z pewnym znudzeniem, że teraz las Everfree jest lepszym miejscem do życia, niż reszta Equestrii. Poza Enklawą, rzecz jasna, ale to temat na inną historię. Tam były rośliny, tam żyły jakieś zwierzęta. A tutaj...
A tutaj nie ma kompletnie nic.
Szedł przed siebie, nie licząc jednak, że coś się wydarzy. Że ktoś się pojawi. To było właściwie niemożliwe.


Ostatnio zmieniony przez Discord dnia 17/2/2014, 17:10, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Discord
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 22
Join date : 26/12/2013
Skąd : Mordor

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Droga 66(6)

Pisanie  Spike on 16/2/2014, 00:13

Po zaniedbanej drodze przemieszczała się dwunożna istota, co jest stosunkowo niespotykane w tej krainie. A przynajmniej było. Kto wie jakie mutanty teraz się rodzą? Smok nie chował twarzy pod kapturem, po pierwsze dlatego, że nie spodziewał się nikogo spotkać. Drugim faktem było to, że słońce nie grzało wcale tak mocno. Spike, bo tak się ten wędrowiec zwał, zbywał co jakiś czas nudę ziewnięciem. A przynajmniej do czasu, aż zauważył zbliżającą się osobę. Mrużył tak przez moment gadzie oczy, zastanawiając się, czy aby mu się nie przewidziało. A może już się wystarczająco odwodnił? Mało prawdopodobne. Próbował nie zwalniać kroku, jakby wcale się nie wahał przed rychłym spotkaniem. Na wszelki wypadek wymacał jeden z wielu noży w rękawie. Zrobił to jednak podczas swobodnego przeciągnięcia. Dopiero w odległości kilku kroków rozpoznał nadchodzącego. Przechylił delikatnie głowę.
- Discord? - Imię było dla niego tak odległe, że sam zaskoczył się, iż je w ogóle pamięta. Odchrząknął cicho, jakby chciał skupić na sobie uwagę. Nie miał jednak takowego zamiaru, reakcja była całkowicie automatyczna. Często wprawiał takie momenty akustyczne w rozmowę, czy opowiadanie historii na platformie. To nadawało obrazu, wyczucia. W tej chwili było to bezcelowe.

_______
avatar
Spike

Liczba postów : 24
Join date : 28/01/2014
Skąd : Z dupy, wiesz?

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Droga 66(6)

Pisanie  Discord on 17/2/2014, 17:37

Discord zmierzał w nieznanym nawet sobie kierunku. Po prostu szedł przed siebie, licząc, że w końcu wpadnie na pomysł, który będzie warty uwagi i realizacji. Może odwiedziłby Enklawę? Albo Rusteroth? Tylko, którędy to się szło... Nie ma nawet kogo zapytać o drogę.
Po pewnym czasie na horyzoncie zaczęła majaczyć czyjaś sylwetka. W miarę, jak się zbliżała, Discord odkrył ze zdumieniem, że nadchodząca istota była istotą dwunożną. Dziwne, zaiste. W Equestrii i przed, i nawet po apokalipsie rzadko spotykało się kogoś takiego. W sumie, nie ma się czemu dziwić - ta kraina była w większości zamieszkała przez kucyki. A kucyki, jak wiadomo, chodzą na czterech nogach. Mistrzostwo dedukcji, prawda?
Postać była coraz bliżej. Świetnie, to zawsze jakieś urozmaicenie. Ale... Wydawało mu się, że już kiedyś widział kogoś podobnego. Dość dawno, jeszcze przed wojną. Niemożliwe, aby to była fatamorgana - nie panował aż taki upał, by można ją zobaczyć.
- Ależ proszę, kogo to ja widzę? - uśmiechnął się, stając w miejscu. Niewielka odległość dzieliła ich od siebie. - Czyż to nie mały pomocnik Twilight Sparkle?
Urwał, przypatrując się Spike'owi. Jak to miło, że smok jeszcze pamięta jego imię.
- Oczywiście, że Discord! Drugiego takiego, jak ja - nie znajdziesz. Nawet teraz.
avatar
Discord
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 22
Join date : 26/12/2013
Skąd : Mordor

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Droga 66(6)

Pisanie  Spike on 18/2/2014, 19:52

Spike przystanął po chwili, mierząc go od różnych stóp po głowę. Tak, zdecydowanie takiego stworzenia nie da się zapomnieć. Otworzył ostrożnie szufladkę z jego imieniem w swojej wyobraźni i oświeciły go nagle wspomnienia. Nie cofnął się o krok, jak na to miał ochotę. Rozumiejąc, że stworek od Chaosu najwyraźniej go rozpoznał, nie miał już co udawać. Skinął tylko delikatnie głową.
- Były, jeśli chodzi o ścisłość. - Znów odchrząknął, jakby z zakłopotaniem. - Jak upływa życie?
Musiał przyznać, że to było zaskakująco dobre odczucie, gdy ktoś go rozpoznał. I to nie chodzi o to,  że był sławny przez swoje spoiwa z mistrzem. Spotkać kogoś ze swojej starszej przeszłości. To musi być coś, dla kogoś, kto zwykł omijać swoje stare znajomości. Oczywiście z bólem, jakby nie wspomnieć. Pokrył na moment swoje gadzie oczy powieką i odetchnął lekko, chowając dyskretnie nóż za pasek. Dawno nie widział księżniczki Twilight. Tej cholernej klaczy zagrzebanej w stercie ksiąg. Poczuł delikatne ukłucie samotności, jednak stłamsił je delikatnym skrzywieniem się. Zresztą najchętniej wygrzewałby się w słoneczku, obserwując całą piątkę przyjaciółek. To było dla niego wystarczająco przyjemne. Ziewnął w łapkę i przeciągnął się ostentacyjnie. W sumie myśl o drzemce wywołała widoczną reakcję w jego ciele.

_______
avatar
Spike

Liczba postów : 24
Join date : 28/01/2014
Skąd : Z dupy, wiesz?

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Droga 66(6)

Pisanie  Discord on 3/4/2014, 19:23

Tak, jestem niesamowita, w końcu odpisuję. \o/

Hm, ile to już dni, miesięcy, lat minęło odkąd widział kogoś z Ponyville? Z tego małego miasteczka, które swego czasu uczynił stolicą Chaosu. Z tego małego miasteczka, które teraz było warte tyle, co garstka piasku rzuconego na wiatr.
Przecież tam nie pozostało nic. Było tak blisko Canterlotu, że praktycznie zrównano je z powierzchnią ziemi. Oczywiście, Ponyville zaczęło umierać już wcześniej. Już wtedy, gdy księżniczka Twilight przeniosła się do stolicy, a pozostałe Elementy Harmonii rozniosły po Equestrii. Przecież wojna nie zaczęła się, gdy zaczęły spadać megaczary. Mieszkańcy małego, przyjacielskiego miasteczka zmieniali nastawienie przez wiele miesięcy, doprowadzając do jego upadku.
A teraz na drodze Discorda pojawił się Spike.
- Po co przejmować się ścisłościami? - późniejsze pytanie smoka wymagało chwili zastanowienia. Właściwie, jak?
- Dość chaotycznie, ale nie narzekam - wzruszył ramiona... Czymkolwiek. - A twoje?
Nie, żeby go to obchodziło. Tak naprawdę, w ogóle o to nie dbał. Za kilka minut się rozejdą i możliwe, że nie zobaczą ponownie. Ale, ostatecznie, co szkodzi zapytać?
avatar
Discord
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 22
Join date : 26/12/2013
Skąd : Mordor

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Droga 66(6)

Pisanie  Spike on 3/4/2014, 20:01

Smok od wielu dni był w drodze, a zwykłe, długie spanie zastępowały mu pojedyncze drzemki w środku dnia. Pomimo takiego trybu życia Spike wcale nie wyglądał na zaniedbanego i wyczerpanego. Pierwotnie smoki przecież były przystosowane do walki. Ruchu. Oczywiście po latach następowała diametralna zmiana w zwyczajach, gdzie opiewano legendami smoki śpiące na tysiącach skarbów. Młody przedstawiciel tejże rasy zacisnął dłoń w pięść i po chwili ją rozluźnił, wzdychając w zamyśleniu.
- Całkiem nieźle. - Mruknął. - Dobrze wiedzieć, że nawet takie stwory jak ty przeżyły.
Na jego smoczych wargach pojawił się cień uśmiechu, niknący gdzieś w cieniu rzucający przez kaptur, który zarzucił sobie na łeb ponownie. Musnął z przyjemnością paluchem futerał skrzypiec, których używał już od nieskromnych kilku lat do zarobieniu na życie. Biedne kuce i inne stworzenia, potrzebujące jedynie chwili melancholii i radości, by wyskoczyć z pieniędzy. Tak już bywa, gdy dusze czasem pragną zjednoczyć się z lepszą przeszłością. Odchylił nieco głowę do góry i podrapał się po szyi, przymykając oczy. Nabrał większej ochoty do skierowania się do jakiegoś miasta, wypicia kufla i być może pójście na stronę z miejscową dupodajką.
- Dokąd idziesz? - Przesunął leniwie językiem po zębach, przypomniał sobie wtem o lekko drażniącym głodzie.

_______
avatar
Spike

Liczba postów : 24
Join date : 28/01/2014
Skąd : Z dupy, wiesz?

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Droga 66(6)

Pisanie  Discord on 6/4/2014, 20:26

Hm, przeżyły, a nawet cieszyły się z takiego świata. Jasne, że bywało ciężko, ale teraz to kraina anarchii, bez reguł, bez praw, bez żadnego rządzącego (mam wrażenie, że mamy tu pewne niedopatrzenie w fabule, więc będzie trzeba tę dziurę załatać). Każdy robi, co chce, a przyjaźń dawno się przereklamowała.
Po takiej Equestrii podróżował Discord, wplatając czasem jeszcze więcej zamieszania i chaosu do życia mieszkańców miast czy pustkowi. Pojawiał się, doprowadzał pośrednio do czegoś ciekawego, a potem znikał, oglądając swoje dzieło z daleka. Nigdy nie planował, co, jak, kiedy i dlaczego coś zrobi, każda akcja była spontaniczna do granic możliwości.
- Nigdzie. Po prostu idę przed siebie. Albo raczej szedłem, dopóki nasze spotkanie nie przeszkodziło mi w tej czynności - rzucił, może trochę od niechcenia. Dokładnie przyjrzał się Spike'owi. Czy to... Futerał na skrzypce?
- Widzę, że masz nowe zajęcie? - ni to zapytał, ni to stwierdził, wskazując ruchem głowy pokrowiec na instrument.
avatar
Discord
Admin/Mistrz Gry

Liczba postów : 22
Join date : 26/12/2013
Skąd : Mordor

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Droga 66(6)

Pisanie  Spike on 7/4/2014, 15:48

Spike już nadto zrozumiał, że ich spotkanie do niczego nie doprowadzi. Zwykła gadka szmatka, od której rzygał już na pierwsze słowa. Zmarszczył delikatnie brwi i odetchnął teatralnie, jakoby miało to jakoś pomóc.
- A i owszem. Zostałem grajkiem. - Odparł specjalnie angażując w swoje zdanie pogardliwe "grajek", gdyż takowym określeniem  mogło się tylko zrobić na złość minstrelowi. Zerknął swobodnie na futerał, po czym znów wrócił do konfrontowania stwora wzrokiem. Nie miał zamiaru mu zagrać, gdyż czuł lekki dyskomfort. Spike już tak miał. Poza tym nie podobało mu się przebywanie zbyt długo w towarzystwie Chaosu.
- W każdym razie... Ja idę tam gdzie zaplanuję. - Uniósł brew. - A teraz nasze drogi się rozejdą, a ja poszukam kolejnego miejsca do zarobku.
Ukłonił się niczym najprawdziwszy artysta chociażby królowi i tak zakończył rozmowę, wymijając zadziwiające stworzenie. Nie obejrzał się ani razu.

z.t

_______
avatar
Spike

Liczba postów : 24
Join date : 28/01/2014
Skąd : Z dupy, wiesz?

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Droga 66(6)

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach